ZAGRANICZNE ZAKUPY NA FIRMĘ, CZYLI JAK NIE PODPAŚĆ FISKUSOWI ZA REKLAMY NA FACEBOOKU I NIE TYLKO…
Masz już firmę, która zarabia – mniej lub więcej, więc myślisz sobie: „yes, yes, yes – wreszcie za reklamy na fejsie, kursy rozwojowe prosto z Ameryki i inne rzeczy będę płacić z kasy firmowej! Marzenia się spełniają!” Żyjesz w tym cudownym stanie aż do czasu, gdy nie zapuka do Twych drzwi kontrola z fiskusa, która ze swoją urzędniczą, smutną uprzejmością zapyta: „A czy po zakupie usług za granicą złożyła  Pani deklarację i wpłaciła należny podatek VAT?” No cóż, taki scenariusz może być częścią Twojej historii. Jak tego uniknąć?”

Pamiętaj: Przy zakupie usług z zagranicy do kwoty otrzymanej faktury lub rachunku musisz doliczyć VAT i wpłacić go do Urzędu Skarbowego! Musisz też złożyć stosowną deklarację!

Wiele osób prowadząc swój biznes kupuje usługi za granicą. Korzystamy z płatnych reklam na FB, Google, korzystamy z autoresponderów, czy też wykupujemy konsultacje lub szkolenia u osób mieszkających za granicą.
Kupujemy, płacimy, dostajemy rachunek lub fakturę, rzucamy w koszty firmy i myślimy, że już po temacie.

Otóż nie.
To tylko część prawdy. Przy imporcie usług mamy do czynienia z VAT, a o tym wiele osób zapomina lub nie wie. A później przy kontroli robi się smutno, a czasem nawet bardzo smutno.

Najczęściej ten błąd popełniają „nieVatowcy”. Bo skoro nie są płatnikami VAT, to uważają, że VAT ich nie dotyczy, ale jednak w tym wypadku jednak dotyczy.
Co należy więc zrobić by prawidłowo rozliczyć import usług?

Wszystko to opisałem dla Ciebie w poradniku „Krok po kroku – Jak rozliczyć import usług”, który możesz kupić tutaj:

Tam   uzyskasz też odpowiedzi na pytania:

Co zrobić, gdy mleko już się wylało, nie rozliczyłaś w terminie VAT-u od importu?

Jak uniknąć kary za niezłożenie deklaracji i nie zapłacenie należnego VAT-u?

Są tam też wypełnione wzory deklaracji, które musisz złożyć  w takim przypadku.

Marek