GDY SPRZEDAJESZ ZA GRANICĘ.

Duża część osób sprzedających swoje usługi lub towary za granicę nie ma świadomości pełni obowiązków z tym związanych. Czasami mają też z tym problem księgowe prowadzące im księgi podatkowe. Krąży też w sieci wiele mitów i rozwiązań z tym związanych. Często są one sprzeczne ze sobą i nawzajem się wykluczają. Trudno jest więc dotrzeć do prawdziwej i spójnej wiedzy w tym temacie. Sprawa dotyczy również osób, które mieszkają za granicą, tam mają swoje firmy i sprzedają swoje usługi on-line w Polsce. Wtedy występuje ewidentny eksport. Dodatkowo eksport może nastąpić przez nieuwagę.

EKSPORT PRZEZ NIEUWAGĘ

Część osób pomyśli „mnie to nie dotyczy. Sprzedaję tylko w kraju.” Nic bardziej mylnego. Coraz częściej sprzedajemy usługi lub towary on-line. W każdej chwili może się nam trafić klient z innego kraju UE lub spoza UE. Jeżeli sprzedajesz towary to go łatwo wyłuskasz i możesz mu nie sprzedać i nie wysłać towaru. Gorzej jak masz e-produkty typu ebooki, ekursy itp. Ktoś kupi i zaczyna się zabawa. VAT, podatek u źródła, formularze, deklaracje, rozliczenia itp. I to wszystko dlatego, że trafił ci się klient co kupił ebooka za 5 zł.

EBOOK ZA 5 ZŁ

Jeżeli nie zablokowałaś sprzedaży za granicę to pomimo, że od lat sprzedajesz tylko w kraju, w którym masz firmę to zakup w Twoim sklepie internetowym ebooka za 5 zł przez klienta np. z Niemiec może Ci narobić wiele kłopotów. Dlaczego? Ebook jest usługą elektroniczną, a tego typu usługa musi być opodatkowana VAT-em w kraju nabywcy. I to od pierwszej złotówki (euro). Tu nie ma zwolnień. Nawet jak nie jesteś Vatowcem w Polsce, to w Niemczech z automatu nim się stajesz. Nieźle co? I żeby było ciekawiej musisz się natychmiast zarejestrować w Niemczech jako płatnik VAT i tam składać deklaracje. Konia z rzędem temu, kto sobie z tym poradzi nie znając niemieckiego. A jak trafią się nam jeszcze klienci z Hiszpanii, Włoch i UK (max 27 krajów) to w każdym kraju musisz się zarejestrować i składać deklaracje. Jest na szczęście rozwiązanie, które tu pomoże.

VAT MOSS

Rejestrując się do VAT MOSS możesz składać specjalną deklarację VAT MOSS jedynie w kraju, w którym się zarejestrujesz do VAT MOSS. Tam też wpłacasz podatek VAT należny (w Polsce w euro). Później ten urząd rozsyła ten VAT na poszczególne kraje do których sprzedałeś. Ale z VAT MOSS możesz korzystać dopiero od następnego kwartału po rejestracji.

NIE JESTEM VATOWCEM – MNIE TO NIE DOTYCZY

Fajnie by było. Ale nie jest. Przy niektórych usługach stajesz się nim z automatu. Przeglądając oferty w necie i na fejsie, wiele osób reklamuje się jako doradcy od tego czy tamtego. W ofertach przewija się słowo „doradzę ci”, a doradztwo jest tego typu usługą, która z automatu zapisuje nas do VAT i to o pierwszej złotówki zarobionej na doradztwie. I co? I koniec zwolnienia z VAT. Dodatkowo przy sprzedaży zagranicę możesz w kraju do którego sprzedajesz przekroczyć limit zwolnienia (każdy kraj ma inny) i może być tak, że w Polsce nie będziesz Vatowcem, a w kraju do którego sprzedajesz towary lub usługi będziesz.

PODATEK U ŹRÓDŁA

Mało osób w ogóle wie o jego istnieniu. A standardowo wynosi on 20% od wartości faktury. Dotyczy on oczywiście wybranych usług, ale jak przeglądam wasze oferty to niektóre są na tej liście (wspomniane wyżej doradztwo). I tu też trzeba go naliczyć, złożyć deklarację i wpłacić do urzędu. Czy to robicie? Wątpię. A wiecie co zrobić by go uniknąć lub zapłacić tylko 5%?  To tylko część zagadnień związana ze sprzedażą za granicę. Dlatego przygotowałem specjalnie dla Was Master Class, w którym wyczerpująco omówię te zagadnienia.

MASTER CLASS „JAK ROZLICZYĆ SPRZEDAŻ ZA GRANICĘ”

Master Class przeznaczony jest głownie dla osób sprzedających za granicę, czyli do innego kraju niż ten gdzie mamy firmę (np. z UK do Polski, lub z Polski do UK). Jest on też przeznaczony dla osób sprzedających usługi on-line, tj. osób, którym może się „przydarzyć” taka sprzedaż. Warto wiedzieć wcześniej, jak z tego wybrnąć. Każdy dostanie solidną porcję praktycznej wiedzy do zastosowania od razu.

Marek