W ubiegłym tygodniu pisałem o osobach, które prowadząc bloga chciałyby na tym zarabiać, ale nie chcą zakładać firmy. Większość z tych osób skłania się do funkcjonowania na zasadach umów o dzieło lub zlecenia. Chciałbym tutaj jednak powiedzieć, że nie da się tak całkiem i bezboleśnie funkcjonować. Poza tym, należy pamiętać, że nie w każdej sytuacji da się to zrobić. Bardzo dużo zależy od tego co sprzedajemy: czy są to produkty cyfrowe (ebooki, szkolenia on-line dostęp zdalny do naszych usług itp.) czy też mamy do czynienia z produktami materialnymi lub usługami świadczonymi off-line (szkolenia, organizowanie konferencji, wykonanie opracowania itp.). Musimy też pamiętać, że do umowy są potrzebne przynajmniej dwie strony i obie strony muszą ją jakoś podpisać, a przynajmniej wyrazić w jakiś sposób zgodę na jej realizację. Trudno to zrobić jeżeli sprzedajemy swoje produkty on-line i nie wiemy kim jest nasz klient. Bo to kim jest tzn. czy jest osobą prywatną czy ma firmę ma olbrzymie znaczenie. Po prostu inaczej się taką transakcję rozlicza (tutaj się dowiesz jak to się robi). Dodatkowo dla celów dowodowych należy udowodnić, że tego typu umowa została zawarta (szczególnie dla naszych smutnych pań z US lub ZUS). Jeżeli nie dochowamy należytej staranności możemy mieć kłopoty.

UMOWY ZLECENIA

Od razu mówię, że przy sprzedaży produktów on-line, czyli na odległość, odpadają umowy zlecenia. Od umowy zlecenia płaci się te lub inne składki ZUS i żaden nasz klient nie pójdzie na to. Bo niby po co ma sobie robić kłopot. Po prostu pójdzie gdzieś indziej. Do kogoś, kto ma firmę. Przelicz z ręką na sercu, ilu Klientów zrezygnowało z Twoich usług, bo nie miałaś firmy? I sprawdź, czy nie opłaciłoby Ci się rzeczywiście zrobić kroku w stronę własnej firmy!

UMOWY O DZIEŁO

W umowie o dzieło, jak wspominałem tydzień temu, efektem musi być dzieło. Nie każdy nasz produkt jest dziełem. Należy więc przyjrzeć się swoim produktom pod tym kątem. Nie jest przecież dziełem pierwsze z brzegu szkolenie (bo to typowa usługa). Żeby takie szkolenie było dziełem, jego efektem końcowym musi być COŚ. I to coś musi być namacalne, a nie tylko „słuchacz bezbłędnie nauczył się skakać na jednej nodze”. Jak nie będzie tego CZEGOŚ, to na bank wejdziemy w spór z fiskusem i ZUS-em. A tego lepiej unikać…


inspirujace-kobiety-biznesu-10
Jak rozliczyć umowę o dzieło i umowę zlecenie?

ZAŁOŻENIE FIRMY

Jeżeli chcesz na poważnie i bez problemów z fiskusem i ZUS-em zarabiać jako blogerka musisz w końcu założyć firmę. Tutaj za 29 zł możesz kupić mój poradnik „Krok po kroku – Jak założyć firmę”. Możesz go również kupić w promocyjnej cenie 19 zł 29 zł po zapisaniu się na nasz newsletter. Proces zakładania firmy wiąże się z wieloma decyzjami, od których zależy  jakie będziemy płacić podatki i ile nas będzie kosztować prowadzenie firmy. W poradniku opisałem, na co musisz zwrócić uwagę i jakie wybory będą dla Ciebie najkorzystniejsze. Gotowa na zarabianie naprawdę dobrych pieniędzy? Do dzieła!


inspirujace-kobiety-biznesu-7