Marzenie wielu z nas. Prowadzić bloga i jeszcze zarabiać na tym fajne pieniądze. W internecie jest wiele kursów dla tych, którzy chcą to robić, wiele stron z poradami. Możesz się tam dowiedzieć jak założyć bloga, jak wygenerować ruch na blogu i wiele, wiele innych przydatnych informacji. Niektóre są bezcenne, inne tylko cenne 😉 Mało kto jednak wspomina, że każda zarobiona złotówka wiąże się z zapłaceniem tego lub innego podatku. A to oznacza, że jakoś trzeba to Twoje zarabianie sformalizować.
Więc jak już się wszystkiego naczytasz, „nakursujesz” i dostaniesz wystarczająco mocnego kopa do rozpoczęcia swojej przygody jako blogerka, przychodzi moment, w którym musisz się zastanawiać jak sformalizować swoje zarabianie.

Blog non profit

Jeżeli prowadzisz swojego bloga i nie zarabiasz na nim, to możesz spać spokojnie.  Nie będziesz w kręgu zainteresowania fiskusa. Nic nie musisz formalizować. Działasz jako osoba prywatna i tyle. Ważne, że robisz coś dla siebie i dajesz upust swoim emocjom, pasji, zainteresowaniom! Być może któregoś dnia pomyślisz, że warto popracować nad tym, by zarabiać w jakiś sposób na swoim blogu – czy to przez współpracę czy też stworzenia swoich autorkisch produktów. Możliwości jest wiele – trzeba nad nimi popracować i  sprawić, by naprawdę działały!

Blog, który zarabia

Jeśli zrobiłaś krok w stronę zarabiania na blogu, to wspaniale! Jest z czego się cieszyć, bo łączysz swoją pasję z zarabianiem! Gratuluję! Pamiętaj jednak, że zanim pojawią się pierwsze pieniądze, to musisz być na to przygotowana. Musisz zdecydować się, jaką formę rozliczenia wybierzesz! Fiskus nie lubi jak się coś robi „po”. Ma nawet specjalny zestaw kar przygotowanych na takie „okazje”. Raczej bym nie liczył, że mu coś umknie. Ma 5 lat by się obudzić i podsumować Twoje zarabianie, a to może zaboleć… Lepiej więc złóż wszystkie dokumenty i wszystko pozgłaszaj wcześniej, abyś mogła spać spokojnie i cieszyć się pieniędzmi, które zarabiasz!

Firma czy…?

No właśnie. Czy zarabianie na blogu jest możliwe bez zakładania działalności gospodarczej? Często spotyka się pytania czy da się to zrobić np. w formie umowy o dzieło lub zlecenia bez zakładania własnej firmy. Oczywiście da się to zrobić. Trzeba jednak pamiętać o właściwym rozliczeniu każdej z tych opcji. Inaczej się rozlicza umowę zlecenie, a inaczej umowę o dzieło. Wynikają z tego też inne obowiązki. Wszystko to ma znaczenie – warto zatem skonsultować się ze specjalistą, który doradzi Ci najlepszą formę rozliczenia, która będzie jednocześnie maksymalizować Twoje zyski, jak i minimalizować ewentualne negatywne konsekwencje! Bądź zatem ostrożna i rozważna przy wyborze formy rozliczenia!

Umowa o dzieło – czy to najlepsza opcja?

Umowa o dzieło jest jako prostsza w rozliczeniu zawierana jest najczęściej. Rzadko jednak pamięta się o tym, że musi się ona skończyć dziełem (jak sama nazwa wskazuje). I na tę subtelną różnicę zwraca uwagę fiskus, podważając jej formę i uznając w wielu przypadkach taką umowę, jako umowę zlecenia. A tu już pojawiają się obowiązki związane z ZUS-em. I jesteśmy ugotowane, gdyż ten ZUS zwykle staje się „zaległym”.Pamiętaj: Nie wszystko da się sprzedać w formie umowy o dzieło.

Na koniec, powiem Ci, że istnieje jeszcze inna, bardziej korzystna forma zarabiania jako blogerka, z tyci podatkami, prościutka, bardzo korzystna finansowo. Ale o tym będzie w niespodziance, którą już wkrótce Wam zaprezentujemy – zostańcie z nami na dłużej!

Powodzenia,

Marek


inspirujace-kobiety-biznesu-7