My, Kobiety, jesteśmy niesamowite! Kiedy coś robimy, wkładamy w to całe nasze serce, nie tylko głowę. Takie już jesteśmy – utkane z emocji, empatyczne, troszczące się o otoczenie, a przy tym niezwykle pracowite, świetnie wykształcone, oddane, wielozadaniowe, elastyczne i długo możnaby jeszcze wymieniać. A mimo to statystyki są bezwzględne – zarabiamy mniej niż mężczyźni, trudniej znaleźć nam pracę, a większość firm w Polsce jest zakładanych przez mężczyzn (aż 65%!). I choć większość kobiet (67%) ma pozytywną postawę w stosunku do założenia swojej firmy, ale tylko 33% z nas zamienia swoje myślenie na działanie i rzeczywiście uruchamia swój biznes. Aż 77% z nas nie robi tego z obawy przed porażką… Czyli coś tu jest nie tak…!

Dlaczego nie zarabiasz?

Wiele kobiet, które znam, są po prostu genialne i mają ogromną wiedzę, doświadczenie i w dodatku ciągle się uczą, kształcą, rozwijają, czyli po prostu są gotowe, by robić świetną robotę! ALE – spora część z nich nie zarabia lub zarabia małe pieniądze, bo wiele projektów robią: za darmo/ symboliczny upominek/ za drobną opłatą, gdyż: klient nie ma pieniędzy, a one nie mogą patrzeć, jak sam partaczy robotę/ nie chcą komplikować czyjejś trudnej sytuacji finansowej (ale z komplikowaniem swojej, jak widać, nie mają problemów)/ twierdzą, że to, co robią jest zwykłą przysługą lub jest dla nich na tyle łatwe, że nawet nie ma za co brać pieniędzy. Brzmi znajomo? A to dopiero wierzchołek góry lodowej i pewnie jesteś w stanie wymienić jeszcze wiele, wiele powodów, z powodu których nie zarabiasz tyle, ile powinnaś. Ale tak naprawdę powód jest jeden: nie chcesz być jedną z tych wyrachowanych kobiet sukcesu, które robią wszystko dla pieniędzy.

Kobieta sukcesu – czy da się ją lubić?

Pokutuje w nas myślenie, że aby zarabiać, prowadząc własny biznes, trzeba być zimną, wyrachowaną, skoncentrowaną tylko na pieniądzach kobietą, a jak wiadomo, to źle… nawet bardzo źle, bo nikt nas nie będzie lubił, nawet my same (sic!). W 2003 roku profesor Frank Flynn z Columbia Business School i profesor Cameron Anderson z Uniwersytetu Nowojorskiego przeprowadzili eksperyment, badający postrzeganie mężczyzn i kobiet w pracy. Wykorzystali historię przedsiębiorczyni Heidi Rozen, która osiągnęła spektakularny sukces jako inwestor wysokiego ryzyka – dzięki swojej otwartości i rozlicznym kontaktom z liderami branży technologicznej. Dali studentom do przeczytania opis jej kariery. Z tym że połowa studentów czytała historię o Heidi, a druga połowa czytała tę samą historię, ale imię bohaterki zostało zmienione z Heidi na Hans. Wyniki były następujące: zarówno Heidi i Hans okazali się w oczach studentów kompetentni i godni szacunku, ale to z Hansem świetnie się współpracuje, a Heidi jest postrzegana jako samolubna, trudna, nie umiejąca pracować w grupie, zbyt agresywna i niegodna zaufania, czyli generalnie nielubiana. I tu tkwi problem, bo boimy się, że osiągając sukces, ludzie przestaną nas lubić i staniemy się w ich oczach jedną z tych agresywnych kobiet, dla których liczy się tylko kariera, pieniądze i zysk, a my mamy zupełnie inne wartości i priorytety! Jak to pogodzić?

Aby zarabiać, trzeba sprzedawać

Dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że aby zarabiać, trzeba sprzedawać. Sprzedaż w pierwszym odczuciu, przynajmniej dla mnie, rodzi skojarzenie z agresywnymi technikami, które poprzez manipulację, mają zmusić mnie do zakupu jakiegoś produktu lub usługi. I gdy już coś kupię, to zamiast frajdy z zakupów, będę czuła moralnego kaca, że znów dałam się wciągnąć w tę nierówną rozgrywkę. I cała się wewnętrznie jeżę, kiedy myślę sobie, że ja, spokojna, fajna babka, mam zniżać się do tego poziomu i wbrew sobie mam nawoływać ludzi, by kupowali moje usługi. Po prostu, nie! Wiem, że wiele z Was ma ten sam problem co ja. Wiele lat myślałam, jak to wykombinować – zarabiać dobre pieniądze, bo mam wiedzę i fajne kompetencje, ale nie sprzedawać – tylko nie to….! Odpowiedź brzmi: nie da się, ale można sprzedawać inaczej niż poprzez agresywną persfazję, która zamiast przyciągać, odstrasza – przynajmniej mnie. Można sprzedawać, budując relację z klientem, poprzez oferowanie mu dobrej jakości, poprzez dzielenie się tym, w czym jesteśmy naprawdę dobre. Drogą jest zatem budowanie autentycznego biznesu, który tworzy sytuację Win – Win!

Cenię kobiecość w biznesie

Kobiece biznesy, które obserwuję, są niezwykłe i inspirujące, bo tworzone są z autentycznej potrzeby dzielenia się ze światem tym, w czym jesteśmy po prostu dobre (no dobra, nawet najlepsze)! Wielu klientów także tak je postrzega, bo mogą tu doświadczyć niesamowitej troski, zrozumienia potrzeb i wychodzenia im naprzeciw jako stałego elementu współpracy. Dziewczyny, to jest nasza siła, bo my naprawdę mamy to we krwi i wiele ludzi to docenia! Dlaczego zatem Ty nie doceniasz tego, co oferujesz? Dlaczego tak trudno wycenić Ci swoje usługi czy produktu bez poczucia winy i strachu? Czego się boisz? Co Cię przed tym powstrzymuje? Obawa, że ludzie przestaną Cię lubić? A może uważasz, że przeceniasz swoje umiejętności i tak naprawdę nie robisz nic specjalnego? Czy może twierdzisz, że nie masz jeszcze wystarczającej wiedzy lub doświadczenia? Jaki jest Twój powód? – podziel się w komentarzu i znajdź wsparcie, by z tym walczyć!

Zarabiaj i czuj się z tym świetnie

Ponownie proszę Cię, nie podstawiaj sobie nogi na drodze do sukcesu! Jeśli nie wiesz, czy usługa, którą oferujesz, jest wartościowa – przeprowadź darmowe konsultacje i poproś o informacje zwrtoną (także odnośnie ceny Twojej usługi), zrób ankietę, zapytaj znajomych, zbadaj ceny i zakres usług konkurencji – jest wiele sposobów, aby się dowiedzieć! Ale nie przedłużaj etapu poszukiwań – wyznacz sobie ramy czasowe (np.3 miesiące) lub ilościowe (np. 100 godzin konsultacji), a potem działaj i zarabiaj! Bez poczucia winy, z przyjemnością i radością, że możesz robić to, co kochasz, dając innym coś wartościowego i zarabiając na życie, którego pragniesz! Uwierz w siebie i swój biznes, a przyciągniesz do siebie ludzi, którzy będą kochać to, co i jak robisz, ale daj im szansę, by mogli Cię poznać i doświadczyć nowej jakości życia dzięki Tobie! Jesteś warta bycia odkryciem zmieniającym życie Twoich klientów!

Powodzenia,

Agnieszka

Źródła:

http://www.newsweek.pl/biznes/kobiety-boja-sie-zakladac-firmy-newsweek-pl,artykuly,349194,1.html, 28.08.2016
Sheryl Sandberg (2013), Włącz się do gry. Kobiety, praca i chęć przywództwa.